Sprawozdanie

Malaga 3 tydzień

     2019


Dwa tygodnie za nami. Dziś ocena połowiczna pracy naszej młodzieży na stażach, ale też i ocena naszej aktywności w poznawaniu Malagi i jej przepięknych zabytków. W tygodniu młodzież wraca w różnych godzinach z pracy, ma zajęcia z hiszpańskiego, czas na odpoczynek, zakupy pamiątek, no i przygody…
 

Obejrzyjcie nasze zdjęcia i notkę, jak nas ocenia firma EuroMind, z którą współpracujemy od 2015 roku.
 

 

Pewnego poranka Patrycja odkryła, że nie ma portfela i dokumentów.  Poszukiwania nie przyniosły żadnych rezultatów – sprawę zgłosiliśmy na policji. Po dwóch dniach ciężkiej atmosfery – wyprawa do Madrytu po nowy dowód to kosztowna sprawa – ktoś odniósł portfel na policję. Ku naszej ogólnej radości i uldze Patrycji, dowód osobisty w nim był J.

Weekend zapowiadał się pięknie, więc w sobotę cały dzień spędziliśmy na plaży. Kupiliśmy już parę gadżetów, więc wypoczynek był aktywny – gra w UNO, w siatkę, w nogę i odbijanie piłeczki paletkami. Dla śmiałków jeszcze oczywiście kąpiel w morzu. Niedziela w Maladze to czas darmowych wstępów do najciekawszych zabytków i pięknych miejsc. Nad wyszukiwaniem ich pracuje cały tydzień pan Michał Wejtko. Do południa pojechaliśmy więc na drugi koniec miasta zobaczyć Ogród Botaniczny pełen ciekawych roślin, kwitnących już kwiatów i śpiewu mieszkających tu ptaków.
Po lunchu zaś chcieliśmy zwiedzić Katedrę i wejść na wieżę – niestety, wbrew temu, co jest napisane na stronie Katedry, po 16:00 wejście było płatne. Odwiedziliśmy więc dom i fundację Picasso,
a potem część grupy jeszcze Muzeum im. Picasso. Mniej zainteresowani osobą słynnego malarza pojechali na drugi koniec miasta, by obejrzeć samochody w Muzeum Samochodów i Mody oraz wstąpić do Muzeum Rosyjskiego ( bardzo nieliczni ;-)). Podczas półgodzinnego spacerku do domu, znaleźliśmy rosyjski sklep, w którym można kupić polskie kiełbasy, pasztety, konserwy, majonez, przyprawy, napoje… a nawet kwidzyński ….To dopiero była radość.

Iwona Grodecka - Trautsolt